Najmniej lubię mosiądz wydaje mi się, ale bardzo lubię miedź, bardzo lubię stal czarną, nierdzewną też, chociaż jest bardzo twarda i "trudnoobrabialna", ale ma efekt. Właściwie nie mam takich ulubionych. Jeżeli są wnętrza bardzo takie "stylowe", to mosiądz jest nieodzowny jednak. Zależy jeszcze jaki – ja nie lubię mosiądzu takiego świeżutkiego, wybłyszczonego. Musi być podpatynowany żeby miał jakiś charakter, jakąś duszę w sobie. FH12/2016

Jeżeli weźmiemy stal nierdzewną, kwasoodporną nierdzewną, to trzeba zaznaczyć, to ona jest bardzo odporna na warunki zewnętrzne i w związku z tym nie wymaga już później malowania, konserwowania i tak dalej. I jest to cecha wykorzystywana w dzisiejszych czasach. No, stal czarna musi być ocynkowana, musi być malowana, musi być pielęgnowana. DE08/2015

Metal dawał mi trochę inne możliwości niż drewno, przez to, że nie ograniczała mnie przestrzeń. Bo pień drewna ma swoje ograniczone kształty, no i wiadomo, że forma, którą chce się z niego wykonać, musi być dosyć dopasowana do tej bryły. No, a metal daje o tyle nowe możliwości, że te formy przestrzenne mogą się rozrastać, można to dobudowywać i to jest taki element dosyć fajnej zabawy. AC17/2015

Niby się mówi, że metal zimny jest, że nieprzyjemny w dotyku, a jak się ładnie zrobi, można robić kwiatki, owady, no wszystko. Wszystko, co se kto zamarzy, nie ma problemu, można zrobić. AB03/2017

Jak się z moim przyjacielem umawiamy na kucie np. noży, czyli na stal skuwaną, to nie jest tak, że się bierze kawałek płaskownika i z tego się robi nóż. Ta stal jest przygotowywana z iluś warstw, z odpowiedniej stali przekuwanej wykuwa się tę klingę. Te warstwy są uporządkowane, to nóż ma wtedy swoją wytrzymałość. Gdy to robimy, we dwójkę albo jeszcze z kimś, kto nam pomaga, to nie ma innej roboty na warsztacie, tylko to. Bo to jest zbyt precyzyjne, to wszystko się odbywa w temperaturach na granicy topnienia metalu, to jest około tysiąc czterysta stopni. CF24/2015

Lubię taki metal surowy, czyli niekoniecznie pomalowany. Bardzo nie lubię proszkowo malować. Bo on tak od razu, ten metal, robi się taki plastikowy. Lubię taki surowy metal. W zasadzie, wszystko co mam w mieszkaniu to jest surowy metal. On jest tam, nie wiem, jakimś olejem zapuszczony albo bezbarwnym lakierem, ale nawet taki surowy po prostu, najzwyklejszy na świecie. AA05/2016